| Z nim bezpiecznie |
|
Dobrze, że akurat Marcin wyszedł z łazienki. Zobaczył moje przerażenie. Wszedł szybciuteńko do łóżka i mocno mnie przytulił. Jestem przy Tobie, Skarbie. Nie zostawię Cię. Jak dobrze, że on był. Jak cudownie, że mogłam się wtulić w niego. Szybciej dzięki temu udało mi się zasnąć. Kiedy obudziłam się rano, Marcin cały czas mnie przytulał. Odsunęłam się kawałeczek od niego, ale tak, żeby cały czas pozostać w jego objęciach. Popatrzyłam na jego twarz. Był niesamowity.
Dlatego tak bardzo podobał się kobietom. Ale był mój. O dziwo wybrał niezdarną Weronikę. Wybrał i pokochał. I to nie tak dla zabawy. Pokochał na całe życie. Przecież jak daje się kobiecie pierścionek zaręczynowy, to już przestaje być zabawa. Marcin był bardzo inteligentnym facetem. Inaczej nie trafiłby na takie wysokie stanowisko. A ciekawe co tam w pracy. Już mnie tam dawno nie było. A jeszcze po przyjeździe mam trzy dni wolnego, żeby się na nowo zaaklimatyzować w domu. No cóż, nie ma jak to mieć kogoś z rodziny na wysokim stanowisku. Najlepsze rowery treningowe. | |