Rodzinka
Marcin słuchał mnie chyba gdzieś piąte przez dziesiąte, bo się wtrącił w rozmowę. Pamiętasz Weronika, jak Paweł musiał wyjechać na tydzień czasu na szkolenie. Pamiętam, moja Monika wtedy mieszkała u mnie, bo jak była sama w mieszkaniu, to nie mogła spać, jeść ani nic. Tylko myślała, kiedy Paweł przyjedzie., I czekała na telefon, czy u niego wszystko dobrze. Teraz już tak nie przeżywa jego wyjazdów. A właściwie przestała je tak bardzo przeżywać, kiedy pojawił się Michałek. Rozgadany i cwany dzieciak z niego jest. Ale cóż się dziwić, jak się zebrały w nim geny obojga rodziców, to nic w tym dziwnego. No, a wracając do Pawła, to jest to najlepszy przyjaciel Marcina. Mój szef i szwagier. Tak szczerze powiedziawszy, to Marcin też jest moim szefem. Magda i Radek patrzyli na mnie z niedowierzaniem. To jak to się stało, że Twoja siostra jest żoną jego przyjaciela. A Marcin jest Twoim szefem. Chyba to do nich najbardziej nie docierało. Jak on może być moim szefem. Opowiedziałam im więc całą historię z imprezy służbowej, z całej znajomości.
Sport-Market.pl">hulajnogi | |
 
© www.wyznania-wspomnienia.com ortodonta warszawa | Piece co | Tonery