Fakt, jak się to opowiada, to nie powiem, żeby nie śmieszyło. Ja już widzę siebie z powrotem w tych cudnych ciuszkach, okularkach i w ogóle, na taką grzeczną dziewczynkę. A ja od razu coś w niej widziałem, powiedział Marcin. Spod tych okularów patrzyły za ładne oczka, jak na taką dziewczynę jaką próbowała grać. Ona była zbytnio bystra. Za bardzo potrafiła pomóc wszystkim w koło. Noty u Pawła co rusz jej rosły. Pamiętam jak któregoś dnia powiedziała do mnie, że zatrudnił młodą dziewczynę.
Może nie jest wyjątkową pięknością, ale z takimi wynikami, to on ją z zamkniętymi oczyma bierze i wie, że trafił w świetnego fachowca. No akurat kto jak kto, ale wiedziałem, że Paweł się nie myli. Jak wtedy zobaczyłem ją w tym stroju i w tych okularach, to stwierdziłem, że no fakt pięknością to ona nie jest. Dopiero wtedy na tej dyskotece. Kiedy zobaczyłem te dwie dziewczyny w drzwiach, to chyba nie muszę już nic mówić. No a Paweł, jak tylko zobaczył Monikę, to powiedział, że dla niego nie ma już innej kobiety. To samo zresztą stwierdziła Monika. | |
|